You are currently viewing Pies w domu – szybkie szczepienia

Pies w domu – szybkie szczepienia

Nasze dziecko coraz częściej prosiło o to, byśmy kupili mu jakieś zwierzątko do domu. Syn miał już kiedyś rybki oraz chomika, ale to wszystko. Na większe zwierzaki do tej pory nie pozwalaliśmy, ponieważ najnormalniej w świecie nie mieliśmy z nimi żadnego doświadczenia. Ani ja, ani mój mąż, nigdy nie mieliśmy zwierząt w domu. To było coś nowego i musieliśmy się tego nauczyć. Stąd tez może nasze obawy. W końcu jednak podjęliśmy decyzję, że pojawi się u nas długo wyczekiwany pies.

Szczepienia szybkie dla psów

szybkie szczepienie psaDługo szukaliśmy najlepszego rozwiązania. Myśleliśmy nad rasowymi psami, ale obawialiśmy się, że w ich przypadku dosyć często mogą chorować, a nie byliśmy za bardzo na to przygotowani przynajmniej na razie. Mieliśmy już zaadoptować jakiegoś psiaka ze schroniska, gdy w końcu zadzwoniła do mnie moja mama. Okazało się, że jej sąsiad znalazł małego pieska i nie wie co z nim zrobić. A jako że moi rodzice wiedzieli, że szukamy właśnie zwierzaka, to pomyślano akurat o nas. Pies ostatecznie do nas trafił, ale chyba nie byliśmy zbyt dobrze przygotowani. Dopiero jak już u nas był, to pomyśleliśmy, że musimy obkupić go, czyli nabyć miskę, smycz, legowisko i tak dalej. A najważniejsze przecież było jego zdrowie, więc musieliśmy znaleźć punkt, gdzie można było wykonać szybkie szczepienie psa – szczepionkami, które akurat były potrzebne i były wymagane. My w tej kwestii byliśmy dużymi laikami, więc liczyliśmy, że wszystko wyjaśni nam weterynarz. Poszliśmy do polecanego przez rodziców lekarza weterynarii, który zajął się wszystkimi kwestiami szczepień oraz sprawdził dokładnie, czy psiak jest na pewno zdrowy. Cała wizyta okazała się sukcesem, bo ze szczepieniami nie było problemu, a do tego wszystko wskazywało na to, że nasz nowy pupil był silnym i bardzo zdrowym osobnikiem, bez jakichkolwiek wad zdrowotnych.

Pies okazał się, jak to się mówi, najlepszym przyjacielem naszej rodziny. Szybko wkupił się w nasze serca i zaczęliśmy go rozpieszczać, ale i odpowiednio wychowywać. Nasz syn był mega szczęśliwy, że w końcu pojawił się u nas psiak. Tłumaczymy mu stale, że to duża odpowiedzialność i trzeba się nim zajmować, ale nasz syn jest bardzo skrupulatny w tej kwestii i nie musimy go do niczego zmuszać. Sam doskonale wie, co robić.