You are currently viewing Maść, która rozluźni i rozgrzeje ciało

Maść, która rozluźni i rozgrzeje ciało

 

Ból mięśni czy stawów to nie żadna nowość ani nic specjalnie rzadkiego. Wiele osób się z tym boryka, w dodatku – niezależnie od wieku czy nawet uprawianej aktywności fizycznej. Nieważne, czy jesteś dwudziestoletnim, sprawnym chłopakiem, czy sześćdziesięcioletnim emerytem, który nigdy za bardzo się nie ruszał – ten problem może tak czy siak po prostu każdego. Ja sama musiałam przestać ignorować problem i mówić sobie, że mam dwadzieścia pięć lat i to przejdzie samo w moim wieku. Musiałam coś z tym zrobić. 

Rozgrzewające kosmetyki, pomagające na przykurcze

rozluźniające maści rozgrzewające na stawyKiedy poszłam do fizjoterapeuty okazało się, że głównym problemem dlaczego bolą mnie stawy jest to, że mam spore przykurcze mięśni. Przykurcze oznaczają nie mniej, nie więcej, jak stale spięty i nigdy nie rozluźniający się mięsień. Już na samą myśl o czymś takim zaczęło mnie wszystko boleć i za wszelką cenę chciałam rozluźnić swoje mięśnie – ale nawet nie czułam tego spięcia przez to, że było ze mną cały czas. Odezwało się dopiero w bólu stawów. Prócz oczywiście ćwiczeń rozciągających i poprawiających mobilność całego ciała, terapeuta polecił mi, bym zaczęła używać rozluźniające maści rozgrzewające na stawy. Pomyślałam, że to dobry pomysł i nie odbierałam tego jako wsparcie dla ćwiczeń, ale wręcz przeciwnie – jako możliwość wykonywania tych ćwiczeń. To jak z nienaoliwionymi zawiasami w drzwiach. Drzwi nie ruszą, dopóki nie użyjemy oliwy, by pomóc zawiasom. Dopiero wtedy możemy zacząć je otwierać i zamykać, by nabrały dawnej swobody w tym. Tak samo na mnie miała zadziałać moja maść. Zdecydowałam się na taką, która zawiera w sobie olej konopny, dlatego, że chciałam, by moja maść miała nie tylko działanie rozluźniające i rozgrzewające, ale także przeciwbólowe i poprawiające krążenie krwi. W dodatku bardzo istotne dla mnie było, by nie pozostawiała po sobie nieprzyjemnie czerwonych śladów, ani tym bardziej, by w trakcie mnie nie szczypała ani nie parzyła – nie chciałam sobie fundować jeszcze więcej bólu. Dlatego maść opierająca się na oleju z konopi była najlepszym wyjściem z sytuacji.

Samo poszukiwanie dobrej maści rozgrzewającej, ale także relaksującej i mającej właściwości przeciwbólowe, chwile trwało. Oczywiście, na rynku jest dostępna ich cała masa, ja jednak musiałam mieć pewność, że wybieram taką maść, która została przebadana, posiada odpowiednie testy i certyfikaty, a także była odpowiednio przechowywana na magazynie. Po prostu chciałam dostać najwyżej jakości produkt i cóż – właśnie taki produkt dostałam.